Podczas przeglądu linkowania CometWeb crawler sprawdził 15 850 odnośników wewnętrznych. Wszystkie prowadziły do działających adresów, więc raport błędów HTTP wyglądał dobrze. Kiedy porównałem listę znalezionych podstron z sitemapą, okazało się jednak, że osiem starszych artykułów nie było osiągalnych przez przeanalizowaną sieć linków.
Strony nadal istniały i były zgłoszone w sitemapie. Po prostu nie prowadził do nich żaden z linków, którymi poruszał się crawler. W audycie linkowania trzeba więc porównać sitemapę, listę odwiedzonych URL-i i rzeczywistą sieć odnośników wewnętrznych.
Linkowanie wewnętrzne: do czego służą linki między podstronami
Linkowanie wewnętrzne to linki między podstronami tej samej witryny. Jego audyt sprawdza cztery rzeczy:
- czy do każdej ważnej strony da się dojść linkami, które robot potrafi odczytać,
- czy te linki mają opisowy anchor, czyli klikalny tekst linku,
- czy prowadzą prosto na docelowy, kanoniczny adres,
- czy najważniejsze strony dostają dość linków z powiązanych tematycznie treści.
Wszystko to poprawiasz we własnych szablonach i treściach, a same linki mają przy tym trzy zadania.
Odkrywanie stron. Według przewodnika SEO Google dla początkujących wyszukiwarka znajduje strony głównie przez linki z tych, które już zna. Wytyczne Google dotyczące linków chcą, żeby do każdej ważnej strony prowadził link z co najmniej jednej innej strony w witrynie.
Kontekst. Anchor mówi użytkownikom i Google, co jest po drugiej stronie, a przy linku-obrazku Google bierze jako anchor tekst alt.
Sygnały między stronami. To, skąd linkujesz, pokazuje, które strony uważasz za ważne, ale ile sygnału przechodzi linkiem, Google nie publikuje. Udokumentowane fakty oddzielamy od popularnych założeń w haśle link equity.
Linki wewnętrzne a zewnętrzne
| Linki wewnętrzne | Linki zewnętrzne | |
|---|---|---|
| Dokąd prowadzą | Na inną podstronę tej samej witryny | Na stronę w innej domenie |
| Kto o nich decyduje | Ty | Strona, która linkuje, albo ty przy linkach wychodzących |
| Rola w audycie | Odkrywanie, kontekst, dojście do kluczowych stron | Oznaczanie linków wychodzących (sponsored, ugc, nofollow) i zdobywanie przychodzących |
| Typowe problemy | Strony osierocone, linki do przekierowań i 404, ogólne anchory, strony schowane głęboko | Niedziałające linki wychodzące, płatne linki bez oznaczenia |
Krok 1: Zrób crawl linków wewnętrznych od strony głównej
Zacznij tam, gdzie wyszukiwarka, czyli od strony głównej, a crawler ma iść po linkach <a href> i zapisywać, dokąd prowadzi każdy z nich. Eksportuj jeden wiersz na link:
| Pole | Po co |
|---|---|
| Adres źródłowy | Gdzie stoi link. Tę stronę będziesz edytować |
| Adres docelowy | Dokąd prowadzi link, dokładnie tak, jak go wpisano |
| Anchor | Tekst linku (albo alt przy linkach obrazkowych) |
| Status docelowego adresu | 200, 301, 302, 404, 5xx |
| Adres końcowy po przekierowaniach | Gdzie link naprawdę kończy |
Wartość rel | nofollow, sponsored, ugc albo brak |
| Miejsce linku | Nagłówek, menu, stopka, treść, jeśli narzędzie to rozróżnia |
| Głębokość docelowej strony | Najkrótsza liczba kliknięć od strony głównej |
Drugi eksport przygotuj osobno dla każdego adresu. Zapisz status, indeksowalność, docelowy canonical i liczbę unikalnych podstron prowadzących do tego URL-a.
Co zapisał mój crawl na cometweb.io
Mój crawler (sama biblioteka standardowa Pythona) wysyłał jedno żądanie naraz, respektował robots.txt i pobierał sam HTML, bez JavaScriptu. Dotarł do 337 stron HTML z 15 850 linkami wewnętrznymi, z medianą 47 na indeksowalną stronę (od 37 do 93). Ważniejsze jest jednak to, gdzie te linki stoją.
main przypada tylko 2 241 z 15 850.Crawl cometweb.io, 24.09.2026Dlatego licz unikalne strony linkujące i zapisuj miejsce linku, bo pozycja menu powtórzona na każdej podstronie to jedna decyzja w jednym szablonie. Sam się na tym prawie przejechałem, bo pierwszy przebieg wrzucał okruszki, spis treści i powiązane wpisy do worka z menu, więc linki z treści wyglądały na rzadsze, niż są. Poprawiłem regułę i publikuję tylko drugi przebieg.
Z 337 stron 17 to pliki badawcze z noindex, 10 to strony produktów z noindex, a 37 to warianty z parametrami z canonicalem na czysty adres. Zostają 273 adresy z mapy witryny i na nich liczę rozkłady poniżej.
Krok 2: Znajdź strony osierocone, porównując crawl z sitemapą
Strona osierocona (ang. orphan page) to adres, który istnieje i jest dla ciebie ważny, ale nie prowadzi do niego żaden link z innej podstrony. Crawler startujący od strony głównej ją ominie, więc porównaj crawl z listami niezależnymi od linków:
- Mapa witryny XML (zob. XML sitemap), czyli adresy zgłoszone do indeksowania.
- Google Search Console, czyli strony z wyświetleniami i adresy z raportu Indeksowanie stron.
- Analityka, czyli strony docelowe z wejściami w ostatnich miesiącach.
- Eksport z CMS-a lub bazy, czyli wszystkie opublikowane strony, także zapomniane.
Połącz te listy, ujednolić zapis adresów (protokół, host, końcowy ukośnik) i odejmij wszystko, do czego dotarł crawl, a o każdym kandydacie zdecyduj osobno:
| Czym jest osierocona strona | Co zrobić |
|---|---|
| Stroną, która ma rankować | Dodaj linki z powiązanych treści i, jeśli pasuje, ze strony zbiorczej lub kategorii |
| Nieaktualnym duplikatem innej strony | Przekieruj ją na aktualną wersję i usuń z mapy witryny |
| Stroną kampanii lub testu bez przyszłości | Usuń ją albo wyłącz z indeksu przez noindex |
| Stroną dostępną dopiero po zalogowaniu lub wysłaniu formularza | Tu osierocenie nie przeszkadza. Po prostu trzymaj ją poza mapą witryny |
Dokumentacja Google o mapach witryn mówi, że sitemapa pomaga odkryć adresy, ale nie gwarantuje ich crawlowania ani indeksowania. „Właściwe linkowanie” to według niej dojście do każdej ważnej strony z menu albo z linków na stronach. Po ludzku: sitemapa to lista życzeń, a linki to drogi.
Osiem stron osieroconych na cometweb.io i co z nimi zrobiłem
Moje 8 stron osieroconych to cztery angielskie wpisy o brandingu, lojalności klientów i strategiach marketingowych oraz ich polskie wersje. Każdy zwracał 200 i miał canonical wskazujący na siebie, bez noindex.
Kiedy zawężałem bloga do tematów technicznych, filtr kategorii zdjął je z listy wpisów. Adresy zostawiłem dla osób z wyszukiwarki, ale generator mapy witryny tego filtra nie znał.
Każda decyzja osobno miała sens, ale razem dały dokładnie to, przed czym ostrzega Google: adres w sitemapie, do którego nie prowadzi żadna nawigacja. W Search Console te wpisy miały przez 90 dni razem 1 kliknięcie i ok. 166 wyświetleń, na zapytania niezwiązane z audytem stron. Do niczego, co dziś piszę, tematycznie nie pasują, więc linkowanie ich z artykułów o audytach nie miało sensu.
Wybrałem trzeci wiersz tabeli, w wersji z noindex, więc tego samego dnia wpisy dostały noindex, follow w meta i w nagłówku X-Robots-Tag i wypadły z bloku powiązanych wpisów. Sitemapa zeszła z 281 do 273 adresów, czyli dokładnie tych, do których doszedł crawl. Adresy wpisów dalej odpowiadają 200, więc każdy, kto ma link, trafi na działającą stronę.
Krok 3: Popraw linki wewnętrzne prowadzące do przekierowań i błędów
Odfiltruj linki, których cel nie zwraca 200:
- Cel 404 lub 5xx. Podmień link na działającą stronę albo go usuń, a zacznij od szablonów, bo błąd w menu czy stopce powtarza się na każdej podstronie.
- Cel z przekierowaniem. Przewodnik Google o przenoszeniu witryny zaleca zmienić linki wewnętrzne na nowe adresy i przekierowywać od razu do celu końcowego. Googlebot przejdzie do 10 przekierowań w łańcuchu, ale Google radzi najlepiej do 3 kroków, bo każdy krok dodaje opóźnienie. Pojedyncze przekierowanie 301 działa, więc najpierw poprawiaj łańcuchy i pętle.
- Przekierowania tymczasowe (302, 303, 307). Według dokumentacji Google o przekierowaniach Google za nimi podąża, ale w przeciwieństwie do 301 i 308 nie traktuje ich jako sygnału, że cel jest adresem kanonicznym. Link wewnętrzny przez taki krok wysyła więc sprzeczny sygnał.
- Linki do niekanonicznych wersji adresu, czyli z parametrami, z
httpw miejscuhttpsalbo z innym zapisem ukośnika. Google zaleca linkowanie do adresu kanonicznego, bo spójne linki pomagają mu zrozumieć, którą wersję wybierasz.
Łańcuch sprawdzisz w narzędziu do sprawdzania przekierowań, a cel rel="canonical" w sprawdzaniu canonical. Jak canonical współpracuje z sitemapą i robots.txt, opisuję w poradniku Canonical, sitemap i robots.txt.
Przekierowania i parametry na cometweb.io
Żaden z 15 850 linków wewnętrznych nie prowadził do przekierowania ani błędu. Wszystkie 389 żądań dostało 200, a pustą tabelę przekierowań i tak publikuję w pakiecie, bo to punkt odniesienia dla crawla po migracji albo zmianie menu. Coś wyszło dopiero przy adresach niekanonicznych, czyli wariantach z parametrami.
Cztery linki do poprawy stoją w dwóch polskich wpisach, bo w dniu crawla wpisy angielskie linkowały już do czystego adresu.
Krok 4: Sprawdź anchory linków wewnętrznych
Posortuj tabelę po tekście linku i przejrzyj najczęstsze wartości, bo Google podaje „kliknij tutaj”, „czytaj więcej”, „strona” i „artykuł” jako przykłady zbyt ogólnych anchorów. Szukaj przy tym czterech rzeczy:
- Ogólne anchory w linkach do ważnych stron. Napisz, co jest po drugiej stronie: „cennik dla agencji” zamiast „tutaj”.
- Puste anchory. Obrazki-linki bez
alti ikony bez dostępnej nazwy dają zero kontekstu. - Ten sam anchor prowadzący do różnych stron. Dwie podstrony podlinkowane jako „audyt SEO” konkurują o to samo znaczenie.
- Zbyt długie anchory. Całe zdanie jako link trudno przeskanować, więc wystarczy kilka słów.
Frazę kluczową możesz ująć własnymi słowami, bo Google prosi o naturalny, konkretny opis celu.
Anchory na cometweb.io
Crawl znalazł 9 linków z ogólnym anchorem na 5 stronach i ani jednego pustego. „Dowiedz się więcej” i „Learn more” stoją po trzy razy na obu wersjach przeglądu produktów z noindex, a do tego dochodzą „Zobacz wszystkie” i „View all” na listach bloga oraz „Artykuł” na stronie badawczej. Ja zacząłbym od „Zobacz wszystkie”, bo lista bloga jest indeksowana i linkowana ze stopki każdej podstrony.
Odnotowałem też dwa wzorce, które wyglądają podejrzanie, ale są w porządku. Pierwszy to 52 linki w kartach (44 narzędzia, 8 e-booków) mają aria-label inny niż widoczny tekst, więc moja tabela zapisuje oba.
Drugi to 30 tekstów linków poza nagłówkiem i stopką, które prowadzą do więcej niż jednego celu, np. „Zobacz moduł” na siedmiu kartach modułów. W siatce kart to normalne, w treści artykułu byłby to problem.
Krok 5: Sprawdź głębokość kliknięć ważnych stron
Głębokość kliknięć to najkrótsza ścieżka od strony głównej do danej podstrony, a Google nie publikuje dla niej limitu, więc traktuj ją jako porównanie. Wypisz strony, które zarabiają, i sprawdź, gdzie leżą. Jeśli główna usługa jest pięć kliknięć od strony głównej, a stare aktualności dwa, struktura mówi, że aktualności są ważniejsze. Pomaga link z menu albo strony zbiorczej, linki z powiązanych artykułów albo krótsza paginacja.
Głębokość kliknięć na cometweb.io
W każdej wersji językowej mam 1 stronę główną, 41 stron jedno kliknięcie dalej i 93 dwa kliknięcia dalej. Wpisy, hasła słownika i większość narzędzi leżą na głębokości 2, bo stopka linkuje ich stronę zbiorczą.
Cztery nieosiągnięte adresy w każdej wersji to osiem sierot z kroku 2, jeszcze przed zdjęciem ich z sitemapy. Przy tak płytkiej strukturze adresu bez żadnej ścieżki nie da się zrzucić na głębokość. Widać tu granicę tej miary, bo płytkość daje stopka, a o tym, czy strony są dobrze powiązane treścią, głębokość nic nie mówi.
Krok 6: Sprawdź nofollow i linki wewnętrzne, których robot nie odczyta
Wewnętrzny nofollow. Google opisuje nofollow, sponsored i ugc jako oznaczenia linków wychodzących, za które nie chcesz ręczyć. Dla własnych stron zaleca regułę disallow w robots.txt, gdy Google ma strony nie pobierać, albo noindex przy dozwolonym crawlowaniu, gdy strona ma zostać poza indeksem. Wewnętrzny nofollow to zwykle pozostałość po dawnym sterowaniu przepływem PageRanku, więc usuń go z linków do stron, które mają być znalezione, a dla reszty użyj noindex albo robots.txt.
Linki, których robot nie wyciągnie. Google niezawodnie crawluje tylko link będący elementem <a> z atrybutem href. Menu z <span> albo <button> z obsługą onclick i atrybuty routera bez href działają dla użytkownika, a dla robota bywają niewidoczne.
Link, który robot odczyta:
<a href="https://example.com/uslugi/audyt-seo">Audyt SEO</a>
Link, którego robot może nie odczytać:
<span onclick="goTo('/uslugi/audyt-seo')">Audyt SEO</span>
<a onclick="goTo('/uslugi/audyt-seo')">Audyt SEO</a>
Porównaj crawl z renderowaniem JavaScriptu i bez niego albo sprawdź, czy pozycje menu są w wyrenderowanym HTML-u zwykłymi <a href>.
Nofollow i renderowanie na cometweb.io
Żaden link wewnętrzny na cometweb.io nie ma nofollow, a HTML z serwera dla 337 stron nie zawiera ani jednego <a> bez href. Osiem stron wczytałem też w Chromium dołączonym do Playwrighta: obie strony główne, obie listy bloga, obie wersje tego artykułu, a do tego katalog narzędzi i słownik. Cele linków wewnętrznych w gotowej stronie i w HTML-u z serwera były na wszystkich ośmiu identyczne.
Osiem stron to próbka, a nic nie było klikane ani najeżdżane kursorem, więc linki pojawiające się po otwarciu menu nie trafiły do porównania. W aplikacji typu SPA to pierwsza kontrola, którą bym zrobił.
Ile linków wewnętrznych powinno być na stronie?
Oficjalnej liczby linków wewnętrznych na stronę nie ma, a wytyczne Google dotyczące linków mówią wprost, że magiczna, idealna liczba nie istnieje. Lepiej działa prosta zasada: linkuj tam, dokąd czytelnik naprawdę chciałby przejść dalej. Artykuł o łańcuchach przekierowań potrzebuje linku do narzędzia sprawdzającego przekierowania i do poradnika o migracji, a dwadzieścia linków do niezwiązanych usług nic mu nie da.
W audycie zadaj sobie trzy pytania:
- Czy do każdej ważnej strony prowadzą linki ze stron o tym samym temacie, czy tylko ze stopki?
- Czy linki w treści giną pod warstwą linków nawigacyjnych?
- Czy czytelnik zauważyłby, gdyby dany link zniknął?
Liczba linków przychodzących przydaje się do porównań, bo jeśli główna usługa ma ich mniej niż trzyletni wpis na blogu, struktura przeczy twoim priorytetom.
Linki przychodzące na cometweb.io: wszystkie a linki z treści
Policzona naiwnie cometweb.io wygląda dobrze: każda indeksowalna strona ma co najmniej dwie strony linkujące, a 60 ma ich 50 lub więcej, ale to robota szablonów. Bez linków z nagłówka i stopki, a także z paska bocznego, 105 stron ma od dwóch do czterech stron linkujących, 16 ma jedną, a 8 żadnej. To inne strony niż sieroty z kroku 2, czyli strona bota, konektor MCP i dwa dokumenty prawne, w obu językach.
Z tych 24 stron dokumentom prawnym i stronie o user agencie naszego crawlera linki ze stopki wystarczą. Pozostałe potrzebują linków z treści i wymieniam je w tabeli niżej. W dniu crawla polski artykuł o przyspieszaniu strony linkował jeszcze do angielskiej wersji tekstu o WOFF2, co poprawiłem tego samego dnia.
Co audyt linkowania wewnętrznego znalazł na cometweb.io
Co poprawić najpierw w linkowaniu wewnętrznym
Ja poprawiam w tej kolejności:
- Niedziałające linki w szablonach (menu, stopka, pasek boczny), bo jedna poprawka naprawia wszystkie podstrony.
- Osierocone i słabo podlinkowane strony, które zarabiają. Dodaj linki z powiązanych artykułów i ze strony zbiorczej tematu.
- Linki do przekierowań po migracji. Według mapy przekierowań podmień stare adresy na docelowe w treści i menu, a także w tagach canonical.
- Ogólne i puste anchory w linkach do ważnych stron.
- Wewnętrzny
nofollowi nawigacja, której robot nie odczyta.
Potem zrób crawl ponownie, a stron osieroconych, niedziałających linków i linków do przekierowań powinno ubyć, a najważniejsze strony powinny leżeć płycej. Mapę witryny aktualizuj po drodze, ale do stron i tak prowadzą linki. Indeksowanie i wydajność opisuję w artykule o technicznym SEO.
Jak pilnuję linkowania wewnętrznego w CometWeb
Nasza bramka jakości przed wdrożeniem ma test grafu linków wewnętrznych. Zatrzymuje wydanie, gdy hasło słownika nie ma wyświetlanego linku z innego hasła albo gdy darmowe narzędzie nie trafiło do bloku „powiązane narzędzia” żadnego innego narzędzia, bo taka strona byłaby dostępna tylko z indeksu.
Ostatnio ten test wstrzymał nowy generator llms.txt, dopóki nie zaczęły do niego linkować narzędzia do robots.txt i do sitemapy. Google tego nie wymaga, to moja praktyka, dzięki której stronę osieroconą łapię już przy wydaniu.
Crawl pokazał, gdzie ta bramka się kończy, bo pilnowała słownika i narzędzi, a osiem sierot było na blogu. Po tym crawlu dopisałem drugi test, który trzyma zarchiwizowane wpisy z dala od sitemapy i bloku powiązanych wpisów.
Audyt linkowania wewnętrznego w CometWeb Insight
Wszystko wyżej zrobisz ręcznie z crawlerem i arkuszem. Moduł Crawl w CometWeb Insight robi większość tych kroków za ciebie:
- przechodzi przez publiczne podstrony znalezione przez linki wewnętrzne, mapę witryny albo wskazaną przez ciebie listę,
- sprawdza kody HTTP, przekierowania i ich łańcuchy oraz linki wewnętrzne prowadzące do błędów,
- gdy witryna ma sitemapę, porównuje ją z crawlem i pokazuje strony osierocone,
- wskazuje do 10 podstron z mniej niż dwoma linkami wewnętrznymi i podpowiada, z których stron je podlinkować,
- grupuje problemy powtarzające się w szablonach i układa podstrony według liczby i wagi problemów,
- pozwala ponownie sprawdzić pojedynczy poprawiony link i porównać dwa crawle.
Strony za logowaniem lub bez linków mogą nie trafić do analizy, a zakres każdej kontroli opisuje metodologia. Raport dla swojej strony zobaczysz po założeniu konta w Insight.
Jak to zmierzyłem i jak powtórzyć ten audyt
Crawl zrobiłem 24 września 2026 r. i było to 389 żądań po kolei w ok. 5 minut, bez JavaScriptu, więc renderowanie sprawdziłem osobno na 8 stronach.
Metodologia opisuje definicje i ograniczenia oraz dwie poprawki wprowadzone przed publikacją (streszczenie po polsku na końcu). W tym samym folderze są skrypty crawl.py i analyse.py do skierowania na własną stronę, tabela wszystkich 20 252 linków (links.csv.gz), liczby dla każdej strony (page-metrics.csv) i summary.json z każdą liczbą z tego artykułu. Crawluj tylko witryny, które są twoje albo które możesz audytować, a żądania wysyłaj po kolei i zacznij od robots.txt.
Trzy wnioski z audytu linkowania
- Odejmij szablony. Stopka dała u mnie 10 596 z 15 850 linków wewnętrznych i dopiero bez niej wyszły 24 słabo podlinkowane strony.
- Odejmij crawl od sitemapy. Raport niedziałających linków był czysty, a 8 wpisów miało zero linków, co pokazało dopiero porównanie dwóch list.
- Łap sieroty przy wydaniu. Test w bramce wstrzymał generator llms.txt, dopóki nie dostał linków, a audyt powtarzaj po zmianach, które dotykają wielu stron naraz.
Crawl 337 stron zajął mi około 5 minut, a najwięcej czasu poszło na decyzję, co liczyć, więc jutro rano zacznij od prostego odejmowania: sitemapa minus crawl od strony głównej.
Najczęstsze pytania
Czy Google zaindeksuje stronę osieroconą?
Strona osierocona może trafić do indeksu, jeśli Google zna jej adres z sitemapy albo z linków z innych witryn. Dokumentacja Google mówi jednak, że sitemapa pomaga tylko w odkryciu adresu, a wytyczne dotyczące linków chcą, żeby do każdej ważnej strony prowadził link z co najmniej jednej innej strony w witrynie. Bez takiego linku strona nie dostaje od twojej witryny ani kontekstu z anchoru, ani sygnału, że jest ważna.
Czy linki w stopce i menu liczą się w audycie linkowania wewnętrznego?
Linki w stopce i menu to zwykłe linki a href, więc robot za nimi podąża. Google nie publikuje, jak waży linki zależnie od miejsca na stronie. W audycie licz je osobno: na cometweb.io stopka dała 10 596 z 15 850 linków wewnętrznych i bez jej odjęcia każda strona wyglądała na dobrze podlinkowaną.
Jak często powtarzać audyt linkowania wewnętrznego?
Audyt linkowania wewnętrznego powtarzaj po każdej zmianie, która dotyka wielu stron naraz: migracji adresów, przebudowie menu, stopki lub szablonu wpisu i zmianie kategorii na blogu. Osiem stron osieroconych na cometweb.io wzięło się właśnie ze zmiany filtra kategorii. Pomiędzy audytami pomaga test w procesie wdrożenia, który zatrzymuje wydanie strony bez linków przychodzących.
Czy do stron z noindex można linkować wewnętrznie?
Tak. Strona z noindex może być potrzebna odwiedzającym, jak 10 stron produktów z noindex na cometweb.io. Google zaleca dla własnych stron noindex przy dozwolonym crawlowaniu, więc nie blokuj takiej strony w robots.txt i nie dodawaj linkom do niej nofollow. Linkuj ją tam, gdzie czytelnik jej szuka, i trzymaj ją poza sitemapą.
Źródła
- Google Search Central: Sprawdzone metody dotyczące linków. Linki
<a href>, które robot odczyta, anchory,altjako anchor linku obrazkowego, link do każdej ważnej strony, brak idealnej liczby linków. - Google Search Central: Przewodnik SEO dla początkujących. Odkrywanie stron głównie przez linki, tekst linku.
- Google Search Central: Informacje o mapach witryn. Sitemap pomaga w odkrywaniu, ale nie gwarantuje crawlowania ani indeksowania; właściwe linkowanie.
- Google Search Central: Jak wskazać adres kanoniczny. Spójne linkowanie do adresu kanonicznego.
- Google Search Central: Przekierowania a wyszukiwarka Google. Przekierowania stałe i tymczasowe jako sygnał kanoniczności.
- Google Search Central: Przenoszenie witryny ze zmianą adresów URL. Aktualizacja linków wewnętrznych, przekierowanie do celu końcowego, limit kroków, opóźnienie.
- Google Search Central: Oznaczanie linków wychodzących. nofollow, sponsored i ugc; robots.txt i noindex dla własnych stron.
- CometWeb: crawl linków wewnętrznych cometweb.io, 24 września 2026 r. Pomiar własny: skrypty, surowa tabela linków, wyniki i ograniczenia.